Całe życie z moim ojcem -
Słuchaliśmy muzyki, piliśmy piwo, wszystko było świetnie, gdy nagle: – Zróbmy teraz twój wieczór autorski, w tym pokoju. Mam twoje książki, jest piwo – jak na prawdziwym spotkaniu autorskim, jest doskonała widownia, czyli ja. – Tato, nie, proszę, nie mam na to ochoty. – Wykończę cię psychicznie,